Fundacja Edukacja dla Rozwoju EDU AFRYKA

Działając dzisiaj zmieniamy przyszłość. Nawet najmniejsza pomoc ma ogromną wartość

Fundacja powstała z miłości do Afryki, z troski o jej mieszkańców. Jest to piękny i fascynujący kontynent ze wspaniałymi ludźmi, którzy bardzo chcą coś zmienić w swoim życiu, jednak warunki, w których przyszło im żyć nie bardzo na to pozwalają. Terenem naszego działania są dwa najbiedniejsze kraje Afryki Subsaharyjskiej: Benin i Togo. W naszej pracy koncentrujemy się na pomocy tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

Wspaniale byłoby móc wysyłać dzieci w podróż do Europy, aby zobaczyły jak może wyglądać uporządkowany świat. Cudownie byłoby poznawać inne kultury i dzielić się pięknem swojego dziedzictwa. Wszystko tak, ale co zrobić, gdy niemalże każdego dnia czuje się głód?

Mieszkańcy Afryki sami powinni sobie pomóc. Pewnie tak. Ale inaczej rzecz się ma, gdy mamy do czynienia z dziećmi.

Mówi się, że ubóstwo jest tam, gdzie ludzie na dzień przeżycia mają do dyspozycji mniej niż równowartość 1 Euro. Tutaj, w Beninie i w Togo, wiele osób nie ma nawet tego.

Jak żyją? Nie mają innego wyjścia. Robią wszystko co mogą.

Widzę ich każdego dnia, ale odpowiedzi na to pytanie udzielić nie potrafię. Nie umiem opisać tego, w jaki sposób ludzie radzą sobie z tym co mają, albo raczej bez tego wszystkiego co jest niezbędnym minimum.

Życie jest tutaj proste a zarazem bardzo ciężkie. Społeczeństwo jest bardzo rozwarstwione. Zdecydowaną większość stanowią ludzi żyjący poniżej granicy ubóstwa. Często borykają się z brakiem dostępu do wody, elektryczności, jedzenia, edukacji , ochrony zdrowia. Brakiem jakichkolwiek środków do życia. Nie wynika to z tego, że tego wszystkiego tutaj nie ma – jest. Jednak skrajne ubóstwo i analfabetyzm, brak wykształcenia powoduje, że większości mieszkańców na to nie stać.

Co z tego, że tuż obok przechodzi linia elektryczna, skoro i tak nie będę miał za co wykupić licznika energii a potem za nią zapłacić. Żyję bez prądu.

Cóż, że tuż obok przebiega sieć wodociągowa. Ja idę do studni, czasami spory kawałek po to aby mieć wodę, za którą nie muszę płacić. Co z tego, że woda ta jest gorszej jakości, ale jest przynajmniej za darmo.

Co z tego, że szkoła jest bezpłatna, ale moja córka jest w domu. Nie mam pieniędzy na zeszyt, na długopis, na ubranie, na posiłek w szkole. Lepiej niech dziewczyna pracuje. Zawsze coś zarobi. Nie będzie umiała czytać i pisać. Nie szkodzi. Ja też nie umiem i jakoś z tym żyję.

Na szczęście są to kraje, gdzie nie ma konfliktów zbrojnych, w których panuje względny pokój, gdzie przyroda jest dosyć bogata. Sezon wegetacyjny jest długi a w morzu ciągle da się złowić ryby. Nie myślmy sobie, że są to kraje tanie. Niestety nie. Ceny większości rzeczy są dużo wyższe niż w Europie i nie mam tutaj na myśli dóbr sprowadzanych z Francji czy z Hiszpanii. Myślę o tym ile kosztuje ryba, ile kosztuje miarka kukurydzy, ile kosztuje worek ryżu, olej, puszka koncentratu pomidorowego.

Niewątpliwym osiągnięciem tych krajów jest to, że edukacja szkolna jest obowiązkowa i bezpłatna. Dostępna jest zarówno dla dziewczynek i dla chłopców. Co nie oznacza, że wszystkie dzieci chodzą do szkoły. Niektórych na to nie stać, inni nie mają świadomości, że szkoła może coś w życiu zmienić.

Z bezpłatnością szkoły jest trochę podobnie jak w Polsce. Za szkołę się nie płaci, ale wyprawka szkolna, obowiązkowy mundurek czy strój sportowy to wydatek przekraczający skromne budżety domowe wielu rodzin. Stąd pomoc jest niezbędna. Biurokracja tych krajach jest rozbudowana i wszelkie dokumenty, zaświadczenia, karnety, karty egzaminacyjne związane są z dodatkowymi kosztami. Opłaty są niewielkie, często symboliczne, ale co z tego, gdy rodziny do wyboru mają położyć się spać z pustym brzuchem alzapłacić za zaświadczenie dopuszczające do egzaminu. To te małe dodatkowe koszty powodują, że dzieci pozostają w domu albo przedwcześnie zarzucają edukację szkolną.

Kolejne problemy to środowisko naturalne oraz świadomość jego ochrony. Świadomość ta jest bardzo niska, władze nie robią prawie nic w tej sprawie. Ludzie wyrzucają śmieci gdzie się da i jak się da. Rosną góry śmieci, z którymi nikt nic nie robi. Nie ma wiedzy ani środków. Niekiedy organizacje pozarządowe, finansowane ze środków zagranicznych organizują bardziej profesjonalne wysypiska śmieci, czy odbiór nieczystości z posesji. Niestety większość odpadów i śmieci składowana jest w miejscach publicznych.

To tylko niewielka część problemów dnia codziennego, z którymi borykają się ubodzy mieszkańcy Beninu i Togo.

Mieszkając tutaj nie mogę pozostać obojętna. Nie mogę się wyłącznie przyglądać temu co tu się dzieje. Działam.

Szczególnie sensowna wydaje się pomoc dzieciom chodzącym do szkoły. Dzieci stanowią przeważającą część społeczeństwa i to właśnie im pomagając i rozwijając ich potencjał można zmienić najwięcej. Szkolnictwo jest dobrze zorganizowane. Nauczyciele są chętni do współpracy. W wielu szkołach działają komitety rodziców. W ich skład wchodzą wyłącznie mamy. Życiem szkoły często interesuje się zarówno władza tradycyjna z szefem wsi na czele jak też wybierany samorząd. Jest więc płaszczyzna do współpracy.

Zapraszamy do kontaktu i współpracy
Fundatorka

Działania fundacji koncentrują się na:

Wszystko to z poszanowaniem miejscowych zwyczajów oraz uszanowaniem kultury i mentalności.

W Statucie cele fundacji zostały ujęte w następujący sposób:

  1. Wspieranie edukacji i rozwoju dzieci i młodzieży z krajów Afryki Subsaharyjskiej,
  2. Działanie na rzecz zmniejszania różnic w rozwoju społeczno-gospodarczym najsłabiej rozwiniętych krajów Afryki Subsaharyjskiej (zwłaszcza w następujących dziedzinach życia: edukacja, ochrona zdrowia, ochrona środowiska),
  3. Pomoc mieszkańcom krajów Afryki Subsaharyjskiej cierpiącym ubóstwo,
  4. Współpraca z organizacjami polskimi i zagranicznymi, których celami statutowymi jest: działalność naukowa, naukowo-techniczna, oświatowa, kulturalna, ochrona zdrowia, ochrona środowiska w krajach Afryki Subsaharyjskiej,
  5. Budowanie płaszczyzny współpracy pomiędzy przedstawicielami sektora pozarządowego, rządowego oraz przedsiębiorcami z Polski i krajów Afryki Subsaharyjskiej.